Co to jest agent AI? Czat pisze, jak zrobić raport, a agent robi go sam
Czat powie Wam, jak zrobić raport. Agent AI otworzy pliki i zrobi go sam. Na czym polega ta różnica i jak dać agentowi pracę, żeby niczego nie popsuł.
Koniec miesiąca. Ktoś w biurze pyta czat AI, jak najszybciej zrobić raport z kilku eksportów sprzedaży, i dostaje porządną instrukcję. Potem i tak siedzi nad tym sam do wieczora. Agent AI zrobiłby ten raport sam, i to jest najkrótsza odpowiedź na pytanie, co to jest agent AI.
Różnica wydaje się drobna, dopóki nie policzycie, ile takich wieczorów zbiera się w roku.
Czat odpowiada, agent wykonuje
Czat to rozmowa. Pytacie i dostajecie odpowiedź albo gotowy tekst. Widzi tylko to, co mu wkleicie albo dołączycie. Wszystko, co dzieje się z odpowiedzią dalej, robicie Wy.
Agent dostaje zadanie zamiast pytania. Sam otwiera pliki, używa narzędzi, sprawdza wynik i zapisuje gotowy plik. Pracuje w pętli. Ma cel, układa plan, robi krok, patrzy, co wyszło, i robi następny.
Kończy, kiedy cel jest osiągnięty albo kiedy trafia na coś, o co musi Was zapytać. Dlatego pytanie, czym różni się agent AI od czatu, sprowadza się do tego, kto wykonuje pracę.
W samych programach ta granica się zaciera. W ChatGPT wybiera się dziś między trybem Chat a trybem Work. W Claude u części kont oba sposoby pracy działają już w jednej rozmowie.
Ważniejsze od nazwy jest to, do czego AI ma dostęp. Do samego okna rozmowy czy także do Waszych plików i narzędzi.
Co to jest agent AI na przykładzie raportu
Weźmy ten sam raport. Kopiujecie eksporty do osobnego folderu, wskazujecie go agentowi i piszecie mniej więcej tak.
Zrób zestawienie sprzedaży za wrzesień według handlowców z plików w tym folderze. Zapisz je jako nowy arkusz w tym samym folderze. Nie zmieniaj plików źródłowych i niczego nie wysyłaj.
Agent otwiera pliki. Jeśli w jednym eksporcie daty mają inny format niż w reszcie, zauważa to i je ujednolica. Liczy, porównuje swoją sumę z sumą w eksporcie i zapisuje arkusz. Na koniec pisze, co zrobił i co mu się nie zgadzało.
To nie znaczy, że wynik zawsze jest dobry. Agent też się myli. Różnica polega na tym, że Wy sprawdzacie gotowy arkusz, zamiast samemu klikać według instrukcji.
Czat wciąż ma swoje miejsce. Kiedy potrzebujecie tekstu albo pomysłu, agent niczego tu nie doda. Przydaje się tam, gdzie czeka konkretna praca na plikach.
Jakie narzędzia to dziś potrafią
Claude w aplikacji na komputer. Anthropic nazywa ten sposób pracy Cowork. Dajecie Claude dostęp do wybranego folderu, a on czyta, porządkuje i tworzy w nim pliki. Do plików na dysku sięga tylko przez aplikację na komputer i tylko wtedy, gdy jest otwarta. Zanim trwale usunie jakiś plik, domyślnie pyta o zgodę.
Claude Code. To samo podejście dla programistów. Działa w terminalu i w edytorach kodu, zmienia pliki i uruchamia polecenia w całym projekcie. Właścicielowi firmy zwykle się nie przyda, ale jeśli ktoś u Was pisze kod, to narzędzie dla niego.
ChatGPT Work. OpenAI opisuje ten tryb jako agenta do dłuższych zadań, które kończą się gotowym dokumentem albo arkuszem. Jest dostępny w wybranych płatnych planach. Wcześniejszy ChatGPT agent nie jest już dostępny, a OpenAI odsyła właśnie do Work.
Nazwy i menu w tych programach zmieniają się często. Zasada zostaje ta sama.
Jak dać agentowi pracę, żeby niczego nie popsuł
Agent ma prawdziwy dostęp do plików. Pomyłka to już nie zła rada, tylko zmieniony albo usunięty plik. Na start wystarczą trzy nawyki:
- Osobny folder z kopiami. Nie dawajcie agentowi całego dysku. Załóżcie folder z kopiami tylko tych plików, których potrzebuje, i wskażcie mu właśnie ten folder. Anthropic radzi to samo i dodaje, żeby trzymać kopie ważnych plików.
- Potwierdzenia przy usuwaniu i wysyłaniu. Zostawcie włączony tryb, w którym agent pyta o zgodę przed działaniem. Najbardziej przydaje się wtedy, gdy coś ma zniknąć albo wyjść z firmy jako mail czy zamówienie.
- Zakazy w poleceniu. Napiszcie wprost, czego robić nie wolno, tak jak w przykładzie wyżej. Agent trzyma się celu, a granice musi dostać od Was.
Jeśli ten sam raport ma powstawać co miesiąc sam, bez nikogo przy komputerze, to już temat na stałą automatyzację, a nie na agenta uruchamianego ręcznie.
Na początek wybierzcie jedno powtarzalne zadanie na plikach, które macie w kopii. Dajcie je agentowi z zakazem usuwania i wysyłania, a wynik porównajcie z tym, co zrobilibyście sami.
Macie u siebie ten sam problem?
Zacznijcie od bezpłatnego skanu — pokaże, czy to, o czym mowa wyżej, dotyczy Waszej strony. Albo umówcie rozmowę i przejdziemy przez to razem.