Czy można zrobić stronę firmy z AI samemu? Osiem rzeczy, o które AI samo nie zadba
Na stronę testową AI zwykle wystarczy. Stronie, która ma przynosić klientów, brakuje ośmiu rzeczy, o które trzeba poprosić albo zadbać samemu.
Wieczorem siadacie do czatu z AI i prosicie o stronę dla swojej firmy. Po chwili dostajecie kod. Otwieracie plik w przeglądarce i widzicie porządną stronę z nagłówkiem i przyciskami. Kusi, żeby zrobić stronę z AI samemu i mieć sprawę z głowy.
Na prostą stronę testową to często wystarczy. Stronie, która ma przynosić klientów, zwykle brakuje kilku rzeczy, o które AI nie zadba, jeśli o nie nie poprosicie. Co dzieje się z najprostszą prośbą o stronę, opisaliśmy w osobnym tekście o naszym teście.
Kiedy wystarczy strona zrobiona samemu z AI
Jeśli chcecie sprawdzić pomysł albo pokazać komuś, jak mogłaby wyglądać Wasza oferta, strona z AI jest w porządku. Nie musi być idealna. Ma tylko pomóc ocenić, czy ktoś w ogóle jest zainteresowany. Programowania przy tym znać nie trzeba. Opisujecie firmę i prosicie o poprawki, aż wynik Wam odpowiada.
Tak samo, gdy potrzebujecie strony na chwilę, zanim powstanie właściwa. Ważne, żebyście wiedzieli, czego w niej brakuje, i nie zostawiali jej tak na lata.
Osiem rzeczy, których AI nie zrobi, jeśli o nie nie poprosicie
AI robi to, o co je prosicie. Ktoś, kto nie zajmuje się stronami, zwykle nie pyta o poniższe rzeczy, więc ich nie dostaje.
- Tytuły i opisy dla Google. Każda podstrona powinna mieć własny tytuł i krótki opis, które widać w wynikach wyszukiwania. Bez nich Google sam wybiera fragment tekstu i nie zawsze trafia.
- Waga zdjęć i szybkość. Zdjęcie prosto z telefonu bywa wielokrotnie cięższe, niż trzeba. Strona otwiera się wtedy wolno, szczególnie na telefonie przy słabym zasięgu.
- Formularz, który naprawdę wysyła. Sam plik HTML nie ma dokąd wysłać wiadomości. Potrzebny jest serwer albo usługa, która ją odbierze. Przy formularzu potrzebny jest też tekst zgody na przetwarzanie danych, a jego treść pod kątem RODO warto sprawdzić z prawnikiem.
- Polityka prywatności. AI chętnie ją napisze, ale ogólną. A ona ma opisywać, co Wasza strona naprawdę robi z danymi. To też warto sprawdzić z prawnikiem.
- Czy nazwa i domena są wolne. Zanim zamówicie szyld i wizytówki, sprawdźcie, czy domena jest wolna i czy podobnej nazwy nie używa już inna firma. Domenę sprawdzicie u rejestratora domen. Nazwy szukajcie w rejestrach firm i w bazach znaków towarowych, a w razie wątpliwości warto to sprawdzić z prawnikiem.
- Hosting i domena na Was. Plik trzeba gdzieś umieścić. Domena i konto na serwerze powinny być na Waszą firmę, a nie na znajomego, który pomagał. Jeśli narzędzie samo publikuje stronę, sprawdźcie, na czyim koncie ona stoi i czy da się ją stamtąd zabrać.
- Wygoda na telefonie. Na laptopie strona może wyglądać dobrze, a na telefonie mieć drobny tekst i przyciski, w które trudno trafić kciukiem. Dotknięcie numeru telefonu powinno od razu uruchamiać połączenie.
- Co, gdy coś się zepsuje. Domena wygasa albo formularz przestaje wysyłać. Ktoś musi to zauważyć i wiedzieć, gdzie są pliki i hasła. AI samo do Was nie napisze, że coś przestało działać.
Jak sprawdzić stronę zrobioną z AI
Gdy strona jest już w internecie, wpiszcie jej adres w nasz bezpłatny skan. Nie trzeba się rejestrować, a wynik widać od razu na ekranie. Skan sprawdza między innymi szybkość w teście Google PageSpeed, podstawy SEO, dostępność, certyfikat SSL, nagłówki bezpieczeństwa i to, czy stronę widzą roboty wyszukiwarek i AI. Pokazuje też sygnały związane z RODO i cookies, ale nie jest oceną prawną. W tym samym skanie możecie dodać do dwóch stron konkurencji i zobaczyć wyniki obok siebie.
Resztę sprawdźcie sami. Wyślijcie wiadomość przez własny formularz i zobaczcie, czy doszła. Otwórzcie stronę na swoim telefonie i przejdźcie ją kciukiem od góry do dołu. Gdy strona pojawi się już w Google, wpiszcie nazwę firmy i zobaczcie, jaki tytuł i opis się wyświetlają. Jeśli to przypadkowy kawałek tekstu, wróćcie do punktu o tytułach i opisach.
Stronę z AI na próbę możecie spokojnie zrobić sami. Jeśli ma przynosić klientów, przejdźcie listę z tego tekstu punkt po punkcie, zanim pokażecie ją komukolwiek.
Macie u siebie ten sam problem?
Zacznijcie od bezpłatnego skanu — pokaże, czy to, o czym mowa wyżej, dotyczy Waszej strony. Albo umówcie rozmowę i przejdziemy przez to razem.